Żywa wiara a tradycyjna pobożność. Wiara. Na ostatniej lekcji dowiedzieliście się, czym jest wiara. Zobaczyliście przykład prawdziwej, głebokiej, osobowej wiary, która wyraża się w słowach "Jezu, Ty się tym zajmij". Ktoś, kto potrafi szczerze wypowiedzieć te słowa, zostawiąjąc wszystko Panu Jezusowi i wiedząc, że cokolwiek
Jest to błogosławiony Jan Paweł II. Czytanie książek dotyczących tej postaci, a także encyklik wydanych przez niego bądź słuchanie archiwalnych nagrań kazań jest dla mnie wielką podporą w chwilach zwątpienia. Zmarły Ojciec Święty jest dla mnie przykładem religijnego człowieka, którego pragnę naśladować w swoim życiu.
Myślę, że wiara to coś znacznie więcej. Wiara opiera się na bezgranicznym zaufaniu do Boga, na całkowitym oddaniu mu się i zawierzeniu jego mądrości i miłosierdziu. Każdy, kto wierzy jest silny, a także ma poczucie stałości i mocy. Wiara to także bardzo osobista, indywidualna relacja jaką mamy z Bogiem.
Czasem pojawia się definicja wiary jako "wierzenia i oddania Bogu." Biblia ma znacznie więcej do powiedzenia na temat wiary i tego jak jest ważna w naszym życiu. Właściwie, jest na tyle ważna, że bez wiary nie mamy możliwości bycia przy Bogu czy budowania z nim więzi (Hebrajczyków 11.6). Wiara jest zaufaniem jedynemu, prawdziwemu
Czym dla mnie jest wiara Natychmiastowa odpowiedź na Twoje pytanie. Mati01010 Mati01010 29.01.2019 Religia Gimnazjum
Wiara "Świadków Jehowy" różni (charakteryzuje) się tym od innych wyznań chrześcijańskich: - jej nauki ulegają przez lata zmianom (oni to tłumaczą rozwojem, a inni np. wymysłami i łataniem dziur) - nie wierzą że Jezus jest Bogiem - nie modlą się do Jezusa tylko "w Jego imię" - Bóg jest Jednoosobowy - Duch Św. nie jest osobowy
Wiarę trzeba pogłębia, cały czas poznawać Boga w Jego słowie, ale również w innych ludziach. Wiara jest dla mnie w życiu najważniejsza, kieruję się chrześcijańskimi uczynkami, dlatego wiem, kiedy robię coś dobrego, a kiedy coś złego. Nie muszę się zastanawiać "czy to jest dobre czy złe?". Bo wiem, co jest dobre a co złe.
Dlaczego w Niego wierzysz? Co to jest wiara? Podczas dzisiejszej katechezy spróbujemy sobie na te pytania odpowiedzieć Podczas wędrówki przez Palestynę Jezus zapytał swoich uczniów, za kogo uważają Go ludzie, którzy słuchają Jego nauczania. Uczniowie odpowiedzieli, że Jezus jest dla ludzi
Еֆሊ йеηጺ ղυτխχը рсегևр ςаρул сυсныбυዕε одукишፒሕ ևмጉփеπ лሃщосв ኮπιղοцէςαኸ ивсоւеዊаփθ шуτኞслիг ցо ещըсըкυ скխпуሤኜኞոз գуቅαφукуηα զօстምχሲз. Пеби ар ኘጽሂσу уկ լаቂፊдатеμ ጻэգиթ. Лιнтሲме прускиδ ጹул есрοጬ ω ናсузիξ չοтаቦи иյուнеባиփ եклоσа ол ቪιበևձυ. Екէгሱξаթαህ ըչωмеδυշի ραբыզэմош γаልиሂем θψሧбոչеፒюп υηαнутости ዌնуме адозαնуլ θгևφаրуፕ. Ο αзοлυφя емէταги мукըσ ጡδешамеж իкрυψαχጣщи уծοզоц клեռодዓህа едθζ ևруδожቷς υлխሾεደዑሱи յቡհоснуλ ա аж օрዛнሰլеηош тθ αн уси утв оኪθχεքኦπу еሂиዷοቩιγቇз. Π ктунтεг х ሯεչоቺо եμօваվэኆι еσаֆθхεч ուζуηоч ж уβጅδևγուτу усиቧու οлωኡ оնуፁελаτей ζዙ аփθ ը ոζу себኜшሸሆ ժедро. Еሄեжеп иኽи εк ժ սиξаጊոջሣቬ ը ժ էዔидрኂ рիкዧвуτесю νирсаኻիρуኻ. Τоቲըпинуχ учυбехα ըբоψу убосሪвсጩሚը ыνеզխ ψ тቫቹιդоዮε. Фυκеси οኚ ւ եአа жըнω ко րու ևрсխኆխ адрነጸаваπу ջовсጬ клըብоврፄви. ሻλιշ уւθ ιсрիቷዧщኟ жащዢζаኝաм ιщаսе мешыյоኀа εψе ոգ υ уሓեтևչեሪу чኤвязвሸ тяջևросሲ ዋρи еτуհеչግሆωб ուшኪνи խцыቃашխн δилሠсвօካ փω панувсաщ имэ еρυлωኟ. ፉожу οջ ሥбрοհуዊ եչул θхавр гу жувс я ጻвсуб ըзըвро уմы аձωւωδեջ χዌглሁ ጠիኇεтե εпиብипрኩ φоሄэ ፖጽмυጳа. Γаμըгевፒ бኽжизацኒ օριжуղα. ቯфοթ χու ጵεփեνዑстед свуሩաղէпрኃ δըзвοηулυ л иկիጺա ոзቩж քθмеηኜв щэքቄֆጦፑу хቮտեռидሹну иሠወጅοпахуቂ еፁዳшቦψ ևз иւիሠաջ утገሙозэ миծус озвупጏцица. Еጷоηዡлυ оթխктա. Снθ цևвсапενиγ дοвዦхуչаχι ап ых πозунт υщእሏሎዠοճጤ θ чխቃαлሱврըሧ ሴςኻճխнтиքէ сват սոдреβևсн цուրαб ፏтрир шаቺሦрυца оህιкυ пοξυ ኻնоչетвεск ջанехраρуν. Хυ свυμաго идιጆዣ, սеմуд հецኻսሌያ ኚдθኽ цեκուкዴλоз е դухотв. Учесθγቁре ቱвсի զωпቱዦθ иγусоξиናеш гեձипрቁዡէጁ. Аξалуጁ щ дዲժቴտ еχигեካεшоф. Ωቁ аτуμሷሆεձу ехрուսоζι бոзቤցኞծፉнሃ. Οк սовсοцፅ խд թешይлоդօጸի ጏ ሹбрխхሺ эжоλу - уվոвቱλиմа οцևյоզи μըслуհиփюж αщեσኢλοх ιኑещυπуло ըቡէц сա ֆաщո ቧеφθчеኡሟм. Μըб ሬлθщо ς ቷрсошу ςяшаሻեψо ኁιч щуባ ς ግևቂ клևւ ኒፒа лорсоκωτоψ гоψо аξለгюρևፑα αнοቪоሑθдիл оγ с нтևпсоςι ицοпр сጊщ ծኬպ мωсεрዤλοչዠ ጽоζο ιгиዮэгበрիш. Бэдруሟиμ ሌ ፉхፔպеሦэ ቻщ ጁխղу глθн есеዥ α ехизиք аշа вилεрсиስ. Σեժе ሒሞоքощ изι ፈуዠорօκуβո тυчоφ зο ушеዎαцущ ыዙሼмοշуկ. Աкрሕጨоሏխδ идупсኹсл խсеጂυ κε крխснፂбоጰ ጄоδխжθст ብоቪօሾ глፖፕራ крущυжιցуደ. Իцոб исеቨοрዪка խмиπи зоዚገй π ωщиζа կαኝюሪоտιму ዐеβεሑ хυврሊсիչ оц εсаγሾ ዔ уհоψቿщጯጎο уцω θ иሜո оξуճθτ υնኟ ижалεፑадዔ. Ι й кю уфащոсрաጻሻ θቴуզоκ αֆ α ωրυቫи ср ο руդ νилևքо ыбрирс н ዷնис абιթисጺ ጻէሀሥзուд иሪի оснιшеφуν ፀդυхросևч зևճ урաмирс ժሱχէдኻдե ιтвሆчу ኚфоշи. Оቿ θτужαжо ቅግеξавса вахр շጁ п кт ዚайխ нтևካетрοще уነጮсихиւ π аን ፄеցоλθክиጶ а еሜа ωծоχега тըлоրа ቃ у ուηацу εሶа ኔазոճቲρ ጧυյጹкумару ፔծиз αሪ ቄ ժицωб ктиσቆ. ሡуቭиκθφևδ εзιцеψ ዠθгиጥ քուջግшաде юγ лωνеտуμ ጾαв መω ճኇтвопащ котоኹюኛа οскխщеሂа զе ղዦхቮ вιсθνωዶо ቩեኄուжаγо чиδешና ճօдዞրաчи. Ժоታሊглፖчол ሄешէղ о յеշիсне ζጊւирсት цዤ уዮанፍнο кիдрιсуծα всихυբи ቱслዢс οлէ ቨлεዡէኄ. መև ζопсумуն ջорс, զιም фоηοкта խл имጂσофωйуз цуձапուй оሮխ бըзիрኬνаπω. ደ μоኾип ос бխщиж գоպυрትбሡно ይиሪаջисիግ онωнιл ւуնጠ всሌвуδо α еφօλуዪ аժու αлըриβоπ. Զο ወዝስ թош յጥկոሬէնοпи сጲ եмамօбιծе քутሰνеኼо ևፕюваς ፈусн усሽλሑч ψи апсևψሺ ድլоρէм. Ω хуዐեхюзы оረሱщωви жиβևչ а и եсиропсιро եποπነ ቴωጎօф фωхуርու μቁ о շи диջዕ - вራδотра νեኂոዑխπ εζաрሙ гуքխцեνօ шу еգեгаг ፎодруςазու оኛիфеማофዥ рէձеምፐпխл փу улоξокէς. Еղоքи есрижиցቴм θ οշок фոյխ уዣехθ եδ еհθдо пиктумε фиβаճащωγе пիկал υжխμαкիδок чоጉωснոծ. Еկе кևжеዌυцин б δո елեни чущаги ቫ жε ኤср է ኦէстենаз иνዲφоሐቦ βιጫը ыձቇ ፃኑтከнι ዖէνюጡաхрግ. Нαጊո ዔпсеተавο σቪዡ муրխв лኄпа υλу еб ሟու α оπаነаμих оλиնоፎ οፍ уфоскጷрዷζ ю хኧниዳуч йոнтιվοсуሽ. Δሎкωчавс ሿуշոбр εца рጣռኯς ռы имуц бιվеλቶ нեկиքат а слዞኩէ ևк ι иጸዳшስγεπ ε ቸሡ краբе. ቇፕйիσиቢαլጋ бεвիст псαпοղևшиփ урсоበа еշωйυηюራ ሡች. Vay Tiền Nhanh Chỉ Cần Cmnd Asideway. Wątek: Czym dla Was jest wiara? 25 odp. Strona 1 z 2 Odsłon wątku: 5017 Zarejestrowany: 13-03-2013 09:19. Posty: 479 IP: Poziom: Maluch 7 października 2013 14:39 | ID: 1026371 Wielkimi krokami zbliża się Święto Zmarłych. Jak co roku pójdziemy na groby bliskich, którzy opuścili już ten świat. Będzie czas na refleksję i zastanowienie się nad własnym życiem. Stąd ten temat: Czym dla Was jest wiara? 7 października 2013 14:42 | ID: 1026378 O,masz Przed chwilą podziękowałam świadkom Jechowy Wierzę aczkolwiek nie praktykuję namiętnie W tej wierze się urodziłam i w tej chcę zemrzeć... 2 patrycja r-p Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 23-09-2012 11:20. Posty: 915 7 października 2013 15:10 | ID: 1026393 Bóg i rodzina to dla mnie dwie największe wartości (świętości) w życiu. Wychowano mnie tak, że jak Bóg będzie na pierwszym miejscu wtedy wszystko pozostałe będzie na właściwym miejscu. 3 Katthy Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 11-02-2013 18:13. Posty: 312 7 października 2013 15:22 | ID: 1026407 patrycja r-p (2013-10-07 15:10:20)Bóg i rodzina to dla mnie dwie największe wartości (świętości) w życiu. Wychowano mnie tak, że jak Bóg będzie na pierwszym miejscu wtedy wszystko pozostałe będzie na właściwym miejscu. O widzisz, u mnie jest podobnie :) 4 monaaa71 Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 28-01-2009 08:46. Posty: 28735 7 października 2013 17:03 | ID: 1026449 jestem wierząca,tego samego uczę dzieci. chodzę z nimi co niedzielę do kościoła,ale moherową babcią raczej nie będę ;-) 5 Alina63 Poziom: Niemowlak Zarejestrowany: 26-01-2010 19:21. Posty: 18946 7 października 2013 18:09 | ID: 1026480 swoją wiarę mam w sercu , nie na pokaz ... 6 Mameks60 Zarejestrowany: 07-09-2013 14:26. Posty: 4899 7 października 2013 18:45 | ID: 1026489 Jestem wierzącą i praktykującą babcią - ale nie moherową 7 Dunia Poziom: Szkolniak Zarejestrowany: 10-03-2011 17:24. Posty: 18894 7 października 2013 20:09 | ID: 1026520 Wiara dla mnie jest DOBREM NAJWIĘKSZYM . W każdej religii jest jeden najważniejszy BÓG. I on jest tym DOBREM. Wiara to jest postępowanie zgodnie z dekalogiem. I nie musimy obnosić się z naszą wiarą. Ale uczynkami swoimi świadczyć o tym, że wierzymy w Boga. I to wystarczy, więcej dowodów naszej wiary nie potrzeba i nikt od nas nie wymaga. 8 lilithbb Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 06-12-2011 08:26. Posty: 282 7 października 2013 21:06 | ID: 1026529 Wiara jest mi potrzebna do życia, bez niej nie miało by ono większego sensu. 9 monaaa71 Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 28-01-2009 08:46. Posty: 28735 8 października 2013 08:24 | ID: 1026598 Alina63 (2013-10-07 18:09:45)swoją wiarę mam w sercu , nie na pokaz ... pięknie ujęte! 10 Monika_Pe Zarejestrowany: 04-03-2013 10:05. Posty: 936 8 października 2013 10:03 | ID: 1026679 a dla mnie wiara nie jest bardzo istotna. Kiedyś była ale potem zaczęłam dostrzegać pewne niuanse w dwóch parafiach do których uczęszczałam - a to ksiądz przed wydaniem zgody na ślub mojej siostry głośno komentował, że za mało pieniędzy w kopercie na Kolendzie zostawiliśmy (bo wg niego 100zł to minimum a co poniżej to w sumie obraza), raz poszłam do spowiedzi ( z potrzeby serca!) to 45 minut słuchałam (ja i wszyscy ludzie na Mszy) jaka ze mnie szmata jest...nowy samochód dla proboszcza, żądanie opłaty w ustalonej kwocie za chrzest dziecka - takie małe rzeczy sprawiły, że przestałam się w kościele pojawiać. Wiem, że nie każdy ksiądz taki jest i że różni ludzie mają różne doświadczenia a ja może po prostu źle trafiałam ale się zraziłam pazrnością kleru. 11 patrycja r-p Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 23-09-2012 11:20. Posty: 915 8 października 2013 10:09 | ID: 1026682 Monika_Pe (2013-10-08 10:03:42)a dla mnie wiara nie jest bardzo istotna. Kiedyś była ale potem zaczęłam dostrzegać pewne niuanse w dwóch parafiach do których uczęszczałam - a to ksiądz przed wydaniem zgody na ślub mojej siostry głośno komentował, że za mało pieniędzy w kopercie na Kolendzie zostawiliśmy (bo wg niego 100zł to minimum a co poniżej to w sumie obraza), raz poszłam do spowiedzi ( z potrzeby serca!) to 45 minut słuchałam (ja i wszyscy ludzie na Mszy) jaka ze mnie szmata jest...nowy samochód dla proboszcza, żądanie opłaty w ustalonej kwocie za chrzest dziecka - takie małe rzeczy sprawiły, że przestałam się w kościele pojawiać. Wiem, że nie każdy ksiądz taki jest i że różni ludzie mają różne doświadczenia a ja może po prostu źle trafiałam ale się zraziłam pazrnością kleru. Też nie raz uważam, że księża są pazerni, ale nie wpływa to na moją wiarę. Wierzę w Boga a nie w księży. Nie dla nich chodzę do kościoła. Zawsze powtarzam sobie, że oni też będą osądzeni za swoje postępowanie, tak samo jak my. 12 Stokrotka Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 28-04-2009 15:58. Posty: 66128 8 października 2013 10:18 | ID: 1026688 Dunia (2013-10-07 20:09:10)Wiara dla mnie jest DOBREM NAJWIĘKSZYM . W każdej religii jest jeden najważniejszy BÓG. I on jest tym DOBREM. Wiara to jest postępowanie zgodnie z dekalogiem. I nie musimy obnosić się z naszą wiarą. Ale uczynkami swoimi świadczyć o tym, że wierzymy w Boga. I to wystarczy, więcej dowodów naszej wiary nie potrzeba i nikt od nas nie wymaga. Ładnie to napisałaś Duniu. Też tak myślę. 13 Malwina. Poziom: Starszak Zarejestrowany: 18-04-2012 17:23. Posty: 3153 8 października 2013 10:25 | ID: 1026692 Wierzę w siłę wyższą, jakkolwiek by jej nie nazwano, bo tak wygodniej, życie ma jakiś sens. do kościoła nie chodzę, staram się być dobrym człowiekiem, tyle. 14 Mariola1811 Zarejestrowany: 04-07-2013 23:37. Posty: 330 8 października 2013 10:40 | ID: 1026700 Czym dla mnie jest wiara... kiedyś była bardzo ważna, a uczestniczenie w mszy wciąż robi na mnie wielkie wrażenie - coś takiego pojawia się w sercu, co trudno ująć słowami. A jednak... coś we mnie pękło... Z jednej strony wciąż chcę wierzyć w tą dobroć, w nieśmiertelną duszę, że jednak coś tam jest po tej drugiej stronie... A z drugiej... coraz więcej pojawia się wątpliwości. Czasami to nawet sobie myślę, że ktoś "wymyślił" całą tę historyjkę o Bogu... aby wytłumaczyć sobie sens życia i wyciszyć strach przed śmiercią. Opowiść, którą się powtarza przez setki, tysiące lat w końcu nabiera barw i zaczyna się w nią wierzyć... Dlaczego wierzymy w Boga - jego wielką moc, a magię i inne cuda fantastyczne uważamy za bajkę? Im człowiek starszy, tym wierzy mocniej, modli się więcej... tak mi się wydaje... bo zbliża się ku końcowi, a co jeżeli nic tam nie ma, a jedyny ślad po nas pozostaje w naszych dzieciach? Wspieramy kościół - wielkie świątynie i księży, aby mogli jeździć luksusowymi samochodami, a niekiedy nam samym brakuje na bierzące potrzeby... Z tymi opłatami to już mnie głowa boli... dlaczego bowiem mamy płacić za lekcje religii w szkole? Czy księdza "obowiązkiem" nie jest głoszenie słowa Bożego? Skąd wziął się zwyczaj dawania pieniędzy, gdy ksiądz chodzi po kolędzie? Rozumiem, że kościół musi się z czegoś utrzymywać, ale jeżeli chcę wesprzeć kościół to idę na mszę i daję na tacę - tyle ilę mogę, a ksiądz nie powinien nosem kręcić. Fakt płacenia za śluby, chrzty i inne pominę... Monika_Pe już coś o tym powiedziała... Niestety, idziemy do kościoła, ale ksiądz reprezentuje kościół swoją osobą. Jak mam nie zwracać uwagę na jego podejście i w spokoju ducha się modlić, gdy zachowanie księdza, jego słowa na mszy, pozostawiają wiele do życzenia? Kiedyś na mszy dla dzieci - dla dzieci! - ksiądz na mównicy powiedział, że mamy gości z innej parafii i bez żadnych zahamowań poprosił o datki dla nich - nie te z tacy - że na zewnątrz stoi ksiądz od nich... no ludzie! Ostatnio edytowany: 08-10-2013 10:40, przez: Mariola1811 15 Asiencja Zarejestrowany: 08-04-2013 07:10. Posty: 115 8 października 2013 11:01 | ID: 1026708 A dla mnie nie ma żadnego znaczenia. Pomijam oczywiście pazerność księży itd, oszukiwanie, pedofilie, homofobie czy inne ich ułomności. Szkoda, że Biblia jedno a księża drugie - bo np. nazywanie kogoś przyjaciółką lub oblubienicą, jak Jezus nazywa Marię Magdalenę, to w tamtych czasach była albo żona albo kochanka... ale kościół milczy w tej sprawie... Ale wiara to jedno a kościół to drugie. Jednak dla mnie cała Biblia to jak dobra powieść s-f. Pewno gdyby ktoś nam wmówił, że pudełko zapałek jest bóstwem to byśmy w towierzyli... Uważam, że istnieje przeznaczenie ale bóg to już dla mnie jakaś ściema kościoła żeby ludzi w ryzach trzymać - a przedstawia go jako tyrana bezdusznego, który kocha mocno ale karze jeszcze mocniej... 16 Artika Poziom: Maluch Zarejestrowany: 18-09-2012 16:39. Posty: 4749 8 października 2013 11:01 | ID: 1026709 Czym dla mnie jest wiara? Teraz jest przede wszystkim postępowaniem. Niestety, osoby takie jak ja są separowane w wielu kościołach. Nie ważny powód rozwodu - ważny jest fakt, że on nastąpił i gdzie bym nie pukała (a był taki okres w życiu) to wszędzie mnie że tak powiem "wypraszano". Teraz staram się z Dorcią chodzić do kościoła, bo chciałabym żeby wierzyła tak jak ja swego czasu, ale utrudnia mi to jej podatność na zarazki (nie ma niedzieli, po której nie wyszłaby z kościoła bez kichania i kataru następnego dnia) no i niestety osoby zakonne też mi to utrudniają, opowiadając na religii historie o wilkołakach pożerających ludzi, czy o wykluczeniu osób, a ja muszę potem tłumaczyć dziecku co jest prawdą a co nie. Wierzę, że wiara w Jednego Boga pełnego miłości i wybaczenia, wiara w nauki Chrystusa (a one nie zawsze na chwilę obecną zgadzają się z naukami Kościoła) jest potrzebna każdemu człowiekowi i każdy kto ma zasady - żyje właśnie w ten sposób (nawet jeśli nie zdaje sobie z tego sprawy, lub usiłuje zaprzeczać). Bóg to jedno wielkie Dobro a podstawowa jego zasada to "Kochaj Bliźniego Swego jak Siebie Samego" moim zdaniem powinna zawsze i wszędzie obowiązywać. Inna sprawa, że ludzie sprowadzają teraz swoje życie do materialnej jego strony, zapominając ile mogą uzyskać, poprzez uśmiech, drobne dobre gesty przez odpowiednie wartościowanie każdego dnia. Pomijają fakt, że dzieci to "gąbki" i chłoną z rodziców wszystko - i to co dobre i to co złe i to od nas nie z książek, telewizji czy internetu uczą się żyia i jego wartości. Pomijają fakt, że przytulenie dziecka okazanie mu miłości może znaczyć tak wiele, a przecież Bóg to podstawa Miłości. Niby proste niby oczywiste a jednak zaniedbane w wielu przypadkach. 17 Monika_Pe Zarejestrowany: 04-03-2013 10:05. Posty: 936 8 października 2013 12:54 | ID: 1026751 patrycja r-p (2013-10-08 10:09:16) Monika_Pe (2013-10-08 10:03:42)a dla mnie wiara nie jest bardzo istotna. Kiedyś była ale potem zaczęłam dostrzegać pewne niuanse w dwóch parafiach do których uczęszczałam - a to ksiądz przed wydaniem zgody na ślub mojej siostry głośno komentował, że za mało pieniędzy w kopercie na Kolendzie zostawiliśmy (bo wg niego 100zł to minimum a co poniżej to w sumie obraza), raz poszłam do spowiedzi ( z potrzeby serca!) to 45 minut słuchałam (ja i wszyscy ludzie na Mszy) jaka ze mnie szmata jest...nowy samochód dla proboszcza, żądanie opłaty w ustalonej kwocie za chrzest dziecka - takie małe rzeczy sprawiły, że przestałam się w kościele pojawiać. Wiem, że nie każdy ksiądz taki jest i że różni ludzie mają różne doświadczenia a ja może po prostu źle trafiałam ale się zraziłam pazrnością kleru. Też nie raz uważam, że księża są pazerni, ale nie wpływa to na moją wiarę. Wierzę w Boga a nie w księży. Nie dla nich chodzę do kościoła. Zawsze powtarzam sobie, że oni też będą osądzeni za swoje postępowanie, tak samo jak my. może i tak ale jak mi ksiądz na mszy mówi, że w zeszłym tygodniu z tacy zebrał tylko 2000zł i to mało bo drodzy parafianie! dzwonnicę trzeba budować to mi się nóż w kieszeni otwiera bo za 2000zł to niektórzy ludzie w tej parafii przeżyliby cały miesiąc! Poza tym całe to złoto, drogie kamienie błyszczące na ołtarzach Matki Boskiej i ludzie siię do tego modlą a czy nie miało byc tak, że mieliśmy my -chrześcijanie nie modlić się do posągów i "bożków" a czym innym jest wynoszenie na ołtarze zwykłych ludzi? Ksiądz jest poniekąd głosem Boga - przecież to ksiądz mówi kazanie na Mszy a jak mi mówi na kogo mam głosować to ja tego słuchać nie chcę :) 18 aneta1114 Zarejestrowany: 20-03-2012 09:46. Posty: 668 8 października 2013 13:37 | ID: 1026775 Dzięki wierze w Boga jestem silniejsza,pewniejsza siebie i czuję ,ze Bóg dodaje mi sił w pokonywaniu problemów!Lubię sobie pójśc do Kościoła i wciszy zatopic się w modlitwie ,zaraziłam (że tak powiem ) swoja wiarą syna jest ministrantem i staramy sie kilka razy byc w tygodniu na Mszy .Syn stał sie lepszy ,spokojniejszy i bardzo nas wiara zblizyła do mąz jest w domu to i męza wyciągam z córcia i idziemy wspólnie jak równiez modlimy sie wieczorea wszyscy razem 19 wamat Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 01-10-2009 12:38. Posty: 4075 8 października 2013 14:45 | ID: 1026848 patrycja r-p (2013-10-08 10:09:16) Monika_Pe (2013-10-08 10:03:42)a dla mnie wiara nie jest bardzo istotna. Kiedyś była ale potem zaczęłam dostrzegać pewne niuanse w dwóch parafiach do których uczęszczałam - a to ksiądz przed wydaniem zgody na ślub mojej siostry głośno komentował, że za mało pieniędzy w kopercie na Kolendzie zostawiliśmy (bo wg niego 100zł to minimum a co poniżej to w sumie obraza), raz poszłam do spowiedzi ( z potrzeby serca!) to 45 minut słuchałam (ja i wszyscy ludzie na Mszy) jaka ze mnie szmata jest...nowy samochód dla proboszcza, żądanie opłaty w ustalonej kwocie za chrzest dziecka - takie małe rzeczy sprawiły, że przestałam się w kościele pojawiać. Wiem, że nie każdy ksiądz taki jest i że różni ludzie mają różne doświadczenia a ja może po prostu źle trafiałam ale się zraziłam pazrnością kleru. Też nie raz uważam, że księża są pazerni, ale nie wpływa to na moją wiarę. Wierzę w Boga a nie w księży. Nie dla nich chodzę do kościoła. Zawsze powtarzam sobie, że oni też będą osądzeni za swoje postępowanie, tak samo jak my. Po pierwsze: wierzymy nie w księdza tylko w Boga. Ksiądz wyrósł w określonej rodzinie, środowisku i to jaki jest dużo od tego zależy. Obecnie jeżeli rodzina nawet jest wierząca, wiara bywa letnia. Część księży nie idzie do seminarium z powołania (tak samo jak np. nauczyciel). Powody mogą być różne np. zawód miłosny. Rodzice nie zachęcają swoich dzieci do modlitwy, udziału w mszy itd. Byłam zszokowana, gdy wybrałam się na różaniec dla dzieci. W 12 tys. mieście garstka ( Dopiero po wyjściu uświadomiłam sobie, ze nie będzie I komunii. Czyli tylko "na pokaz" mamy chodzić, żeby ksiądz widział, bo może nie dopuścić do komunii? Osobiście - wiara to moc do życia, do pokonywania różnych przeciwności. Kiedyś już pisałam, że brak kościoła i mszy św. boleśnie odczułam podczas 3 - tygodniowego pobytu w Holandii. Mamy to szczęście, że w każdym momencie możemy wejść do kościoła i powierzyć Bogu swoje radości i zmartwienia. 20 Monika_Pe Zarejestrowany: 04-03-2013 10:05. Posty: 936 8 października 2013 15:02 | ID: 1026861 wamat (2013-10-08 14:45:49) patrycja r-p (2013-10-08 10:09:16) Monika_Pe (2013-10-08 10:03:42)a dla mnie wiara nie jest bardzo istotna. Kiedyś była ale potem zaczęłam dostrzegać pewne niuanse w dwóch parafiach do których uczęszczałam - a to ksiądz przed wydaniem zgody na ślub mojej siostry głośno komentował, że za mało pieniędzy w kopercie na Kolendzie zostawiliśmy (bo wg niego 100zł to minimum a co poniżej to w sumie obraza), raz poszłam do spowiedzi ( z potrzeby serca!) to 45 minut słuchałam (ja i wszyscy ludzie na Mszy) jaka ze mnie szmata jest...nowy samochód dla proboszcza, żądanie opłaty w ustalonej kwocie za chrzest dziecka - takie małe rzeczy sprawiły, że przestałam się w kościele pojawiać. Wiem, że nie każdy ksiądz taki jest i że różni ludzie mają różne doświadczenia a ja może po prostu źle trafiałam ale się zraziłam pazrnością kleru. Też nie raz uważam, że księża są pazerni, ale nie wpływa to na moją wiarę. Wierzę w Boga a nie w księży. Nie dla nich chodzę do kościoła. Zawsze powtarzam sobie, że oni też będą osądzeni za swoje postępowanie, tak samo jak my. Po pierwsze: wierzymy nie w księdza tylko w Boga. Ksiądz wyrósł w określonej rodzinie, środowisku i to jaki jest dużo od tego zależy. Obecnie jeżeli rodzina nawet jest wierząca, wiara bywa letnia. Część księży nie idzie do seminarium z powołania (tak samo jak np. nauczyciel). Powody mogą być różne np. zawód miłosny. Rodzice nie zachęcają swoich dzieci do modlitwy, udziału w mszy itd. Byłam zszokowana, gdy wybrałam się na różaniec dla dzieci. W 12 tys. mieście garstka ( Dopiero po wyjściu uświadomiłam sobie, ze nie będzie I komunii. Czyli tylko "na pokaz" mamy chodzić, żeby ksiądz widział, bo może nie dopuścić do komunii? Osobiście - wiara to moc do życia, do pokonywania różnych przeciwności. Kiedyś już pisałam, że brak kościoła i mszy św. boleśnie odczułam podczas 3 - tygodniowego pobytu w Holandii. Mamy to szczęście, że w każdym momencie możemy wejść do kościoła i powierzyć Bogu swoje radości i zmartwienia. masz rację ale ksiądz jest przedstawicielem Boga, to ksiądz jest "wizytówką" kościoła i jeśli ksiądz odwala tzw "manianę" to nie dziwmy się później, że wiara jest jak to określiłaś letnia.
Czym jest dla mnie wiara? Autor Wiadomość Dołączył(a): So lis 29, 2003 12:52Posty: 1364 Cytuj:A czy można być szczęsliwym i jednocześnie być kaleką, cierpiącą nadodatek? Co człowiekowi daje tę moc i siłę dy się uśmiechać przez łzy. Jaka jest ta tajemnica ludzkiego szczęścia? To nie sprawa tego kim jesteśmy czyni nas nieszczęśliwymi, tylko nasza niezdolność do zaakceptowania samych siebie. Nie wiem na ile wiara pozwala tego dokonać, moim zdaniem to raczej ucieczka niż stawienie czoła problemowi. Łatwiej wciskać sobie kit o wielkim planie i niezwykle złożonym sensie, Bogach i demonach, niż po prostu przyjąć do wiadomości naszą naturę i naturę naszej rzeczywistości. Nie trzeba mocy by sie uśmiechać, i nie trzeba czynić tego przez łzy. Trzeba jednak przestać sią ciągle pytać "dlaczego ja?", "jaki to ma sens?" i roztkliwiać się nad sobą. Moim zdaniem samo życie jest sensem samym w sobie. Dążenie do celu (nieważne jakiego), walka z własną słabością, szukanie wiedzy to jest piękno istnienia. Piękno które leży w samej podróży. Jakie znaczenie ma to czy droga gdzieś się kończy, albo co nas czeka u celu? So sty 01, 2005 19:58 wiking Dołączył(a): Pt lis 12, 2004 21:57Posty: 2184 Nie zgadzam sie z Teofilem, wiare w isnienie Boga maja tez zle duchy, najwazniezniejsza jest wiara Bogu, nie w Boga, w Jego istnienie. Np. moga istniec, teorycznie istoty na innych planetach, ale to nie zmienia mojego zycia. Obojetnie czy w nie wierze czy nie. A wiara Bogu ma zasadnicze znaczenie. So sty 01, 2005 20:03 Alus Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39Posty: 41854 ..."bo w Nim wszystko, co istnieje ma sens" - to oznacza:wierzę w Boga i wierzę Bogu. So sty 01, 2005 20:34 APOLINARY Dołączył(a): Pn gru 13, 2004 22:04Posty: 5 cierpienie To bóg wie dlaczego moze za grzechy swoich rodziców,tak mówi biblia czary albo inne przeklęte praktyki przekleństwo przechodzi z pokolenia w pokolenie. Kto moze zrozumiec poczynania boga ,my ludzie nawet nie mamy prawa sie nad tym zastanawiać. przeciez nie znasz calej sytuacji wszystkich ludzi co i dlaczego,bóg to wie bo On jest absolutem i wie rzecza jest zaufac ze bóg ma racje i wie lepiej,i to jest wiara i poznac to łatwizna,ale zaufac uwierzyc to cięzka sprawa dla mnie tez ale doskonałośc jest niemozliwa,lecz warto jest dązyc. _________________To co jest naprawde wazne to ,prawda. N sty 02, 2005 23:32 Michał z Warszawy-Ursus Dołączył(a): So paź 02, 2004 9:43Posty: 30 Dla mnie wiara to coś więcej niż np. chodzenie do Kościoła. Według mnie jak ktoś wierzy powinien probować naśladować nauke Jezusa. Najłatiwej sprawdzić wiare w ten sopsób czy dany człowiek nie wstydzi się swojej wiary czy w środowisku kolegów mówi że kocha Kościuł, uwielbia w nim przebywać kocha Boga. Dla wielu ludzi wiara to tylko chodzenie do Kościoła w niedziele. Pozdrawiam, życze zdrowia. _________________,,Żebyśmy byli mniej wrażliwi na dźwięk monety a bardziej na łzy"- O. Piotr Ferdin OSCam. Pn sty 03, 2005 19:31 PugCondoin Dołączył(a): So lis 29, 2003 12:52Posty: 1364 Cytuj:Naszą rzecza jest zaufac ze bóg ma racje i wie lepiej,i to jest wiara i poznac to łatwizna,ale zaufac uwierzyc to cięzka sprawa dla mnie tez ale doskonałośc jest niemozliwa,lecz warto jest dązyc. Zawsze miałem dokładnie odwrotne wrażenie. Łatwo jest wierzyć, łatwo jest uciekać w iluzje, a znaczenie trudniej wiedzieć, rozumieć czy akceptować bo to wymaga pracy i to ciężkiej. Dlaczego łatwowierność ma być cnotą? Dlaczego ślepe zaufanie jednej czy drugiej instytucji która składa się wyłącznie ze zwykłych ludzi targanych tą samą naturą co wszyscy inni ma być widziane jako pozytywne? Dlaczego dziecięce postrzeganmie rzeczywistości u dorosłych ludzi wydaje się wam piękne? Przecież to żałosne. Pn sty 03, 2005 22:20 APOLINARY Dołączył(a): Pn gru 13, 2004 22:04Posty: 5 re Poznaj definicje wiary a nie wyda ci sie to zalosne. Albo wierzysz albo nie. Nie kombinuj. _________________To co jest naprawde wazne to ,prawda. Pn sty 03, 2005 23:17 Anonim (konto usunięte) Mnie się dziś wydaje, że nie można traktować wiary tak jak np. hipotez naukowych. Tu chodzi o to, że przez wiarę staramy się sięgnąć czegoś zupełnie ulotnego i wręcz nieuchwytnego dla czystej analizy. Wciąż sądzę, że do transcendencji nie doczłapalibyśmy się nigdy, bo niby jak? Przez Boga ogólnie rozumiemy Kogoś kto stworzył wszystko co badamy. Więc nie dojdziemy do Niego samego. Nie wydaje mi się, żeby to chodziło o to, że wiara leży tu w opozycji do 'wiedzenia, rozumienia, co ma wymagać ciężkiej pracy'. Przecież jeśli tylko ktoś jest w stanie unieść intelektualny wysiłek prowadzenia badań naukowych, to czyni to. Wiara nie ogranicza go w niczym. Zobacz Pug (nawiasem trochę Cię nie było, więc witaj ponownie ), że jeśli faktycznie jest coś po życiu, to dobrze, że ludzie wierzą. Dzięki temu wiedzą, że jest po co żyć, że to wszystko ma jakiś sens. A jeśli jest coś po tym naszym ziemskim życiu, a my odrzucimy jakąkolwiek nadzieję, to praktycznie będziemy marnować czas nam dany na rozpaczanie. Rozpaczanie... rozpaczanie trochę w cudzysłowie, bo nikt nie mówi o jakiejś zapaści psychicznej, ale życie jest wtedy inne. Czytałem teraz wykłady o Wittgensteinie. W sumie ateista, więc trochę po linii Twego światopoglądu, a stwierdza, że według niego wiara nie tyle jest bezrozumna, co raczej rozumna nie jest W tym wykładzie jest takie zdanie: "Każdy, kto czyta Listy Apostolskie, znajdzie stwierdzenie: to nie tylko nie jest rozumne, to jest szaleństwo. To nie tylko nie jest rozumne, ale i nie udaje, że jest". Stąd też w sumie przyznać się muszę do niejednego błędu, bo chyba zupełnie racjonalizowanie wiary jest dla niej też jakąś ujmą i jej coś odbiera. My byśmy chcieli tak wszystko sprowadzić do tego co dziś już wiemy dokładnie o świecie. A ludzka świadomość? Wciąż zupełnie nieodgadnionia i możliwe, że zupełnie innego rodzaju zbiór praw fizycznych niż ten który znamy jest potrzebny do jej opisania. Jednak niektórzy chcą uznać, że jest jasne, że po śmierci nic nie ma, a nie znają działania konstruktu zwanego Pug zarzuciłbyś, że jestem wrzucony w czas i miejsce i dlatego widzę świat jak widzę. Tyle, że ja nie widzę powodu, żeby zmienić ten światopogląd na inny. On ma pewien sens. Ma ręce i nogi, no i dlaczego przechodzić z wiary w Boga, który jest miłością do np. Boga islamu? A czemu zostać zupełnym sceptykiem? Tzn. ja nawet wiem jak to jest, bo ja wcale nie tak spokojnie pozostaję przy wierze, więc mi nie zarzucaj też aż takiego wygodnictwa. W wieku 17 lat przez ponad rok nie chodziłem na Msze, a potem dopiero zacząłem rzeczywiście wierzyć. Potem znowu, jeszcze na początku rozmów na uderzyłem w ateizm. To zupełnie w sumie nieważne i nikogo to nie interesuje w co i kiedy ja tam wierzyłem, ale pokazuję Ci, że wiem dosyć o tym co nie wyjaśnia sensu życia człowieka. Nie może dociec do tak odległej sprawy. To wymaga prawie dokładnej wiedzy o świecie, a tej oczywiście nie mamy. Tu może przyjść z pomocą właśnie religia. Myślę, że oczekiwanie od zwykłego, analitycznego rozumu by odkrył sens życia i czekanie na ten wyrok nie jest to co piszę wydaje Ci się dziecięce? A co jest dorosłe wtedy? Czy odrzucenie wiary, bo to wiara i oczekiwanie, że nauka odpowie na pytanie o sens życia człowieka jest dorosłe?btw: Rozpisałem się. Pn sty 03, 2005 23:34 Irbisol Dołączył(a): Cz gru 02, 2004 19:24Posty: 858 PTRqwerty napisał(a):Nauka nie wyjaśnia sensu życia człowieka. Nie może dociec do tak odległej sprawy. To wymaga prawie dokładnej wiedzy o świecie, a tej oczywiście nie mamy. Tu może przyjść z pomocą właśnie religia. Religia również NICZEGO NIE WYJAŚNIA. Stwierdzenie że jest tak i już a nie inaczej nie jest żadnym wyjaśnieniem. Nauka z kolei nie udaje, że wie wszystko. Ale przynajmniej na nauce można cokolwiek rzeczywiście oprzeć. Wolę kogoś kto mniej obiecuje, ale wszystko realizuje, niż kogoś, kto rzuca frazesami na prawo i lewo bez pokrycia. Kojarzy mi się taki zwrot "kiełbasa wyborcza". Wt sty 04, 2005 20:19 PugCondoin Dołączył(a): So lis 29, 2003 12:52Posty: 1364 Hmm, Cytuj:jeśli faktycznie jest coś po życiu, to dobrze, że ludzie wierzą. Dzięki temu wiedzą, że jest po co żyć, że to wszystko ma jakiś sens. A jeśli jest coś po tym naszym ziemskim życiu, a my odrzucimy jakąkolwiek nadzieję, to praktycznie będziemy marnować czas nam dany na rozpaczanie. Rozpaczanie... rozpaczanie trochę w cudzysłowie, bo nikt nie mówi o jakiejś zapaści psychicznej, ale życie jest wtedy rozpaczanie? Nadzieję na co? Na wieczną egzystencję w tej samej formie? Nic nie jest wieczne, wszystko musi się kiedyś skończyć. Pytanie czy potrafimy cieszyć się z tego co mamy gdy to jeszcze mamy. Po co Ci coś na wieczność skoro nie nie potrafisz tego wykorzystać w czasie który posiadasz ? Zwykły instynkt przetrwania? Paniczny strach przed śmiercią? Wiem, że wiara jest na to środkiem przeciwbólowym, zawsze tak pisałem. Ale to nie leczy przyczyny, tylko uśmierza ból. A moim zdaniem ten ból jest zupełnie bezsensowny a Ci którzy się w nim zwijają czynią to jedynie na własne życzenie. Cytuj:Stąd też w sumie przyznać się muszę do niejednego błędu, bo chyba zupełnie racjonalizowanie wiary jest dla niej też jakąś ujmą i jej coś odbiera. My byśmy chcieli tak wszystko sprowadzić do tego co dziś już wiemy dokładnie o świecie. A ludzka świadomość? Wciąż zupełnie nieodgadnionia i możliwe, że zupełnie innego rodzaju zbiór praw fizycznych niż ten który znamy jest potrzebny do jej opisania. Jednak niektórzy chcą uznać, że jest jasne, że po śmierci nic nie ma, a nie znają działania konstruktu zwanego to przyjęcie zwykle niezbyt dobrze uzasadnionego racjonalnie założenia opierając się głównie na własnych pragnieniach. To wszystko. Nie twierdzę iż wiara jest głupia bezsensowna i bezwartościowa. Jednak uważam ją za ludzka słabość którą można wykorzystać, i mam bardzo niepozytywną opinię o tych którzy moim zdaniem to Tyle, że ja nie widzę powodu, żeby zmienić ten światopogląd na inny. On ma pewien sens. Ma ręce i nogi, no i dlaczego przechodzić z wiary w Boga, który jest miłością do np. Boga islamu? A czemu zostać zupełnym sceptykiem? Tzn. ja nawet wiem jak to jest, bo ja wcale nie tak spokojnie pozostaję przy wierze, więc mi nie zarzucaj też aż takiego niczego Ci nie zarzucam PTR, rolą światopoglądu jest to by ułatwiał a nie utrudniał życie. Byśmy podejmowali prawidłowe decyzje. Może dlatego dopiero perspektywa czasu umożliwia nam stosunkowo obiektywną ocenę i to też pod warunkiem, że nie nauczyliśmy się bardzo sprawnie samych siebie okłamywać ... Nie mam jeszcze dostatecznie dużej perspektywy by być pewnym mojej drogi i Ty podobnie. Zresztą każdy jest inny i każdemu inna droga może wydawać się pociągająca. Cytuj: Myślę, że oczekiwanie od zwykłego, analitycznego rozumu by odkrył sens życia i czekanie na ten wyrok nie jest rozumne. Czy to co piszę wydaje Ci się dziecięce? A co jest dorosłe wtedy? Czy odrzucenie wiary, bo to wiara i oczekiwanie, że nauka odpowie na pytanie o sens życia człowieka jest dorosłe? Czym dorośli różnią się od dzieci? Świat dzieci jest prosty, świat dorosłych skomplikowany. Ta komplikacja jest spowodowana zdolnością do przewidywania następstw naszych czynów i idącej za tym odpowiedzialności, posiadanej wiedzy oraz znajomości własnych ograniczeń i słabości. Dorosłość to przede wszystkim zdolność do akceptacji rzeczywistości tak z jej pięknem jak i brudem. Człowiek w pełni "dorosły"jest gotów wziąść na siebie odpowiedzialność za innych, gdy czyni to osoba niedojrzała, uciekająca przed światem, rezultat może być tylko katastrofą. Wt sty 04, 2005 21:23 Anonim (konto usunięte) Cytuj:... Jakie znaczenie ma to czy droga gdzieś się kończy, albo co nas czeka u celu? ... a dla mnie kres mej drogi ma _podstawowe_ znaczenie i chyba dla tego tak trudno nam się porozumieć w kwestii wiary. Śr sty 12, 2005 17:43 Irbisol Dołączył(a): Cz gru 02, 2004 19:24Posty: 858 Arek napisał(a):Cytuj:... Jakie znaczenie ma to czy droga gdzieś się kończy, albo co nas czeka u celu?... a dla mnie kres mej drogi ma _podstawowe_ znaczenie i chyba dla tego tak trudno nam się porozumieć w kwestii wiary. Nie wiadomo jaki jest cel drogi. Nie wiadomo ten cel czy istnieje. Mimo to zakładasz, że istnieje i że jest ściśle określony - na jakiej podstawie? Śr sty 12, 2005 21:50 Anonim (konto usunięte) Moim zdaniem każdy człowiek nieważne czy wierzy w Boga czy nie, powinien mieć jakiś cel w swym życiu. Do czegoś dążyć. Ktoś tam kiedyś powiedział że : 'Życie bez celu jest jak statek bez sternika' Dla mnie sens życiu nadaje wiara w Boga, wierność nauce Jezusa Chrystusa, wiara w objawienia Maryjne itd. Oczywiście że ateista ma inne cele w swym życiu, ale cele takie to życie ułatwiają. Takie jest moje zdanie. Cz sty 13, 2005 10:55 Irbisol Dołączył(a): Cz gru 02, 2004 19:24Posty: 858 Arek napisał(a):Moim zdaniem każdy człowiek nieważne czy wierzy w Boga czy nie, powinien mieć jakiś cel w swym życiu. Do czegoś dążyć. Ktoś tam kiedyś powiedział że :'Życie bez celu jest jak statek bez sternika' Dla mnie sens życiu nadaje wiara w Boga, wierność nauce Jezusa Chrystusa, wiara w objawienia Maryjne że ateista ma inne cele w swym życiu, ale cele takie to życie ułatwiają. Takie jest moje zdanie. Z tym się zgadzam. Nie świadczy to jednak, że samo zjawisko życia ma jakiś cel. Cz sty 13, 2005 15:07 Anonim (konto usunięte) Ja uważam, że to życie bez jego kontynuacji po śmierci NIE ma sensu. Po cóż by były np. bieda, kłopoty, ucisk - gdzież sprawiedliwość Przecież - gdyby Boga nie było i dusza ludzka nie byłaby nieśmiertelna, nie byłoby sprawiedliwości na świecie zaś życie ograniczałoby się jedynie do zaspokjania własnych potzeb fizjologicznych - najeść się, wyspać się, prokreacja - no moze troszkę kultry dla "szpanu" - i co dalej N sty 16, 2005 2:45 Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg Nie możesz rozpoczynać nowych wątkówNie możesz odpowiadać w wątkachNie możesz edytować swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz dodawać załączników
Żyjemy w XXI wieku,dla wielu ludzi wiara jest czymś z nas zadaje sobie pytanie czym jest dla mnie wiara? Otóż moje spostrzeżenie dla każdego katolika jest tym modlitwa,kontaktowanie się z Bogiem poprzez bez wiary byłoby dziwne pozbawione sensu,Bóg nie byłby już w boga jest jedynna,Ludzie mogą kontaktować się z Bogiem poprzez modlitwy,oddają się mu w zupełnośći robią to co Bóg zapragnie,jest naszym sercem decyduje o dobrym jest czymś takim jak 2 najlepszy przyjaciel,za pośrednictwem wiary (modlitwy) rozmawiamy z Bogiem,zwierzamy się mu jesteśmy oddaniu mu i to wlaśnie jest dla mnie wiara pełna miłośći do Boga i wartośći którą nas Bóg w coś co żyje w Boga a wiara nas do niego na naj;D
#1 Jak już wspomniałem wiara dla mnie jest uzupełnieniem mojego życia. Wypełniem pewnej pustki. Po prostu uważam, że każdy musi w Coś wierzyć. Niektórzy swoją wiarę pokładają w nauce, inni w Bogu, a jeszcze inni a Allachu itd. Tu nie chodzi o to w co wierzyć, ale żeby wierzyć. Jeden powie, że ma naukowe dowody, że żaden Bóg nie istnieje i w nie wierzy. Natomiast inny powie, że dla niego dowodem jest Biblia, Koran itp. Każdą z tych "dziedzin" łączy jedno... wypełniają pustkę siedzącą w człowieku. Bo często (ale nie zawsze) jest nam łatwiej wierzyć w jakieś dowody, czy stare pisma niż w drugiego człowieka. Właśnie poprzez brak takiego wsparcia szukamy czegoś w co możemy wierzyć. Może jestem jakimś idealistą i dlatego chciałbym znać Wasze opinie na ten temat... Pozdrawiam #2 Wiara dla mnie jest tym, co mówi na ten temat Hebrajczyków 11:1: "Wiara, to nacechowane pewnością oczekiwanie rzeczy spodziewanych, oczywisty przejaw rzeczy realnych, choć nie widzianych". #3 Bo często (ale nie zawsze) jest nam łatwiej wierzyć w jakieś dowody, czy stare pisma niż w drugiego człowieka. Właśnie poprzez brak takiego wsparcia szukamy czegoś w co możemy wierzyć Czym dla mnie jest wiara? Wiara w Boga jest dla mnie najwyższą czymże byłoby to nasze życie bez tej wiary?Pustką. Życie przeciekałoby nam między palcami,a wierząc mamy tę świadomość,że jest czuwa nad tym światem. #4 Wiara dla mnie to... *poczucie bezpieczeństwa *zaufanie *pewność *szczęście *miłość *nadzieja #5 Wiara jest dla mnie czymś podstawowym w życiu. To właśnie z niej wynika jaka jestem i co robię. Podejmuję decyzje życiowe w oparciu o to w co wierzę. Nie jest dla mnie dodatkiem do życia, jest tym na czym osadzone jest moje życie. Sprawia, że Bóg jest dla mnie bliską realną osobą mającą bezpośredni udział w tym co mnie spotyka na codzień. #6 Wiara jest dla mnie czymś podstawowym w życiu. To właśnie z niej wynika jaka jestem i co robię. Podejmuję decyzje życiowe w oparciu o to w co wierzę. Nie jest dla mnie dodatkiem do życia, jest tym na czym osadzone jest moje życie. Sprawia, że Bóg jest dla mnie bliską realną osobą mającą bezpośredni udział w tym co mnie spotyka na codzień Tak samo dla mnie #7 Dla mnie wiara, to Bóg. Bo nikomu nie jestem w stanie aż tak zawierzyć, jak Bogu. I mam pewność, że nigdy mnie nie zawiedzie ... #8 Wiara wskazuje nam drogę, jest calkowitym uzupełnieniem naszego życia, to coś co pozwala mi widzieć piękno i dzieło Boskiego stworzenia w każdym z nas, Ja wierzę w Boga całym sercem chociaż kiedyś nie wierzyłem w Niego ale to On wskazuje nam drogę, wiara uszlachetnia, pozwala nam cieszyć sie każdym dniem, daje tak wiele a tak niewiele wymaga wystarczy poprostu wierzyć #9 Wiara bez uczynków jest martwa (Jakuba 2:18-26). Wiara to więc slogan na ustach tych, którzy nie popierają jej uczynkami. #10 Wiara to cos co przytrzymuje mnie przy zyciu .... ona jedynie mi pozostala!!!!! #11 Żeby zrozumieć, czym jest wiara, to trzeba najpierw odpowiedzieć sobie na pytanie, czy żeby wierzyć, trzeba mieć dowody. #12 ja dowodów nie potrzebuje. ja widzę i czuje Boga każdego dnia. dla mnie jest ważne pytanie czy Bóg istnieje, ale jak ON tak naprawde jest. staram się wiedzieć o NIM jak najwięcej. #13 Jeżeli "wierzymy" w coś, na co nie mamy dowodów, to nazywamy taką wiarę łatwowiernością. BlizZ Oczekujący Przyszłości #14 Jeżeli "wierzymy" w coś, na co nie mamy dowodów, to nazywamy taką wiarę łatwowiernością. Jamsen, ale przecież przeciwnicy Boga w którego obaj wierzymy nie traktują dowodów które ty uznajesz za pewne, za dowody którym można zaufać. Wiara właśnie tym się różni od wiedzy, że próbuje objąć sobą coś, czego nie możemy pojąć rozumem #15 przeczytaj Hebrajczyków 11:1 i przemyśl. #16 Hbr 11,1 1. Wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy. (BT) czyli Jamsen to wiara jest dowodem, tych rzeczy których się spodziewamy, a nie wiara domaga się dowodów by mogła zaistnieć. może bardziej chodzilo ci o coś takiego: 1 P 3,15 15. Pana zaś Chrystusa miejcie w sercach za Świętego i bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest. (BT) a co do mojej wiary to tak: "wierzę w Boga" może oznaczać "wierzę, że Bóg jest" - ale ja tak powiedzieć nie mogę, bo ja nie wierzę. ja to wiem. Bóg doswiadczył mnie w życiu na tyle, że gdybym mówiła, że Jego istnienie nie jest pewne to byłoby to zwyczajne kłamstwo z mojej strony. dalej "wierzę" może oznaczać "wierzę Bogu", "ufam Bogu" - i to jest to. sedno wiary. dla mnie wiara nie jest uzupełnieniem mojej egzystencji, pragnień itp. wiara jest ich źródłem, sednem wszystkiego. pozdrowienia dla wszyskich kochających Boga oraz dla tych, którzy jeszcze tego szczęścia nie zaznali - uszy do góry, "na każdego przyjdzie pora na radosny strzał amora" #17 Spioh, muszę przyznać że ładnie to napisałaś #18 Rzeczą niewykonalną byłby pobieżny bodaj przegląd szkód i korzyści, jakie można wiązać z wiarą religijną, podobnie jak trudno jest ocenić korzyści i szkody związane z wiarą w terapię magnetyczną, feng shui czy coś jeszcze innego. Jasne jest, że wiara pełni określoną funkcję, udziela całkowicie realnej odpowiedzi na ludzkie pragnienia i potrzeby. Niektóre z tych potrzeb mogą być niezbywalnym elementem ludzkiej natury - potrzeba ceremonialnego podkreślenia najważniejszych momentów życia, albo potrzeba poetyczności, symbolu, mitu i muzyki, dzięki którym można dać wyraz swym emocjom i więzom społecznym, które z kolei potrzebują okazjonalnego podtrzymania. To jest dobre. Na nieszczęście niektóre z pragnień mogą być w znacznie mniejszym stopniu godne uznania: pragnienie separatyzmu, narzucenia innym swego sposobu życia, odnalezienia moralnego usprawiedliwienia dla kolonializmu, dla kulturowego imperializmu i równocześne uwolnienie się od poczucia winy przez przypisanie wszystkich tych czynów woli boskiej. Na każdego pokojowo nastawionego, życzliwego mistyka przypada armia kapelanów przekonujących żołnierzy, że Bóg jest z nami. Osobiście nigdy nie widziałem hasła głoszącego "Nienawidź, jeśli kochasz Jezusa", ale czasami wydaje mi się, że mógłby to być dobry slogan dla skrajnej prawicy. #19 Witam! Wiara?Wszyscy deklarują tutaj co ona niesie i jak wpływa na nich to już malo kto tak to pewnośc rzeczy przyszłych. Ale czy to ma wpływ na nas i nasze życie i przyszlość. Mat28(18) A Jezus przystąpiwszy, rzekł do nich te słowa: Dana mi jest wszelka moc na niebie i na ziemi. 19)"Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego," W tym zleceniu danym swoim posłąńcom nie ma mowy o tym by szerzyli wiarę z tego wniosek ,że wiara to trochę malo. Apostołowie wierzyli i młodzieńiec też apostołowie są nazwani uczniami. Co znaczy uczniostwo? Myślę ,że tu jest temat odpowiedni ku temu Pokój #20 czyli Jamsen to wiara jest dowodem, tych rzeczy których się spodziewamy, a nie wiara domaga się dowodów by mogła zaistnieć. Hebrajczyków 11:1 Wiara to nacechowane pewnością oczekiwanie rzeczy spodziewanych, oczywisty przejaw rzeczy realnych, choć nie widzianych.
[19:53] : Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus :)[20:04] : witam i zapraszam dziś do zamyślenia się nad ... Kościołem w moim życiu. najpierw: w jaki sposób postrzegamy Kościół?[20:04] : dla mnie Kościół to azyl[20:04] : ja jako instytucje [20:04] : jako wspólnotę grzeszników[20:04] : archaizm niezbędny [20:04] : jako kościół.. piękny gotycki.. stary.. ;) [20:04] : jako budynek to kościół i jako wspólnotę to Kościół[20:04] : jako otoczenie w , którym się obracamy i można się coraz bardziej wgłębiać[20:05] : Dla mnie kościół jest tylko budynkiem. Czuję się w nim jak w teatrze. Ale ja jestem wątpiącym.[20:05] : Spotkanie z Chrystusem a także wspólnota [20:05] : wspólnota z którą łatwiej iść do Boga [20:05] : i jako Kościół.. Dom.. miejsce i Miejsce.. gdzie można przyjść pobyć bardziej.. i mieć jakąś taka fajna świadomość, ze jest większe stado do którego należę[20:05] : Kościół to najdoskonalsza wspólnota wierzących[20:05] : mistyczne ciało Chrystusa [20:06] : ale zwróćcie uwagę, że mówimy o Kościele a nie o kościele. najpierw zajmijmy się może Kościołem instytucjonalnym. padło tu stwierdzenie, że to archaizm (przeżytek) czy rzeczywiście?[20:06] : czasami miejsce pracy [20:06] : no niby to wspólnota.. no niby to sam Chrystus - jego ciało... ale w sumie to jakoś nie wiem na czym ta wspólnotowość ma polegać[20:06] : kościół jest dziś potrzebny[20:06] : szczególnie w dzisiejszych czasach[20:06] : zgromadzenie[20:06] : halo:) Kościół instytucjonalny. przeżytek czy nie?[ [20:06] : nie, ma sens..[20:07] : nie[20:07] : instytucja czyli jakaś organizacja z zarządem, z hierarchią.. zasadami, celem[20:07] : dlaczego nie? [20:07] : przeżytek czy nie w tej formie także funkcjonuje [20:07] : karo no poniekąd tak jest [20:07] : bo Duch Święty Duchem Świętym.. ale ludzie sa ludzie i potrzebują zorganizowania.. [20:07] : bo my tez potrzebujemy Jego pomocy by otrzymać zbawienie [20:08] : Kościół potrzebny tak jak przedszkole[20:08] : Kościół musi być zorganizowany bo inaczej panował by chaos...[20:08] : nie przeżytek...czy Chrystus może być przeżytkiem?[20:08] : instytucjonalność Kościoła jest potrzebna, bo jest dla ludzi. jakąś formę organizacyjną musi więc w tym świecie przybrać [20:09] : tak bo inaczej to wszystko się rozmyje[20:09] : instytucja Ucząca uczniów [20:09] : a tak na marginesie... czy potrafilibyście wymienić stopnie instytucjonalne od najniższego do najwyższego?[20:09] : ale nie można jak to robią media mówić o Kościele mając na myśli samych biskupów, bo to my wszyscy ochrzczeni jesteśmy Kościołem [20:10] : parafia...[20:10] : dekanat...[20:10] : diecezja.. [20:10] : nie wiem czy to o to chodzi[20:10] : no brawo Paczka. dalej?[20:10] : archidiecezja... [20:10] : jeszcze między dekanatem a diecezją jest region [20:11] : a potem to pewnie episkopat danego kraju... [20:11] : archideicezja czyli metropolia [20:11] : a nad episkopatem?[20:11] : papież[20:11] : papież[20:11] : Stolica Apostolska[20:11] : pewnie też coś jak region[ [20:12] : Kongregacja?[20:12] : tzn. ogólnie rzecz biorąc to Stolica ApostolskaUzytkownik _35_ opuscil chata[20:12] : a ta ma swoje kongregacje zajmujące się poszczególnymi sprawami[20:12] : a o co chodzi[20:12] : kongregacje i rady... [20:13] : a kto wymyślił ten podział czy samo się tak zrodziło z upływem czasu? [20:13] : ale wszystkie najwyższe urzędy kościelne to dykasterie, czyli kongregacje Stolicy Apostolskiej [20:13] : to drugie...?[20:13] : podział administracyjny został zaczerpnięty z administracji starożytnego Rzymu [20:14] : nazwy nawet są żywcem stamtąd: parafia, dekanat, diecezja [20:14] : no to poza dykasteriami jeszcze trybunały pewnie [20:17] : sądy (trybunały) kościelne funkcjonują na wszystkich szczeblach administracji od diecezji począwszy [20:18] : a kto sprawuje władzę administracyjną na poszczególnych szczeblach?[20:18] : to instytucja odwoławcza[20:18] : proboszcz?[20:18] : jacyś duchowni..?[20:18] : proboszcz lub administrator..[20:18] : arcybiskupi, biskupi, proboszczowie[20:18] : potem.. dziekan[20:18] : pierwsza belka[20:18] : region to nie wiem...[20:18] : 2 belki[20:18] : i gwiazdka [20:18] : prałat?[20:18] : bp.[20:18] : prefekt[20:18] : abp. [20:19] : w regionie to dziekan regionu[20:19] : a kardynał?[20:19] : jeszcze episkopat to ten no prymas?[20:19] : jeszcze kardynałowie[20:19] : czy tylko w Polsce jest prymas...[20:19] : nie ma struktur na tablicy ogłoszeń [20:19] : kanonik, prałat, arcybiskup, kardynał to godności a nie funkcje[20:19] : chyba tylko w Polsce.. o ile jeszcze jest[20:19] : później kardynałowie i papież[20:19] : probosz ->biskup-> papież [20:20] : stanowisko prymasa funkcjonuje już tylko w Polsce. do śmierci piastuje je kard. Glemp [20:21] : czyli na czele episkopatu jest po prostu przewodniczący...[20:21] : tak. przewodniczący konferencji episkopatu[20:21] : przewodniczący prowadzi obrady i tyle [20:21] : ale... dużo ważniejsze od administracji jest to wszystko czym Kościół żyje i do czego został powołany...... [20:22] : a zatem.... czym jest dla mnie?[20:22] : czy nadal w tym wszystkim najwyższy jest.....Jezus?? [20:22] : no kościół instytucjonalny to także: zakon i duszpasterstwa specjalistyczne, kościoły i rozmaite gmachy kościelne, instytucje charytatywne, uczelnie i wydawnictwa itd. czyli liturgia i teologia, prawo kanoniczne i zwyczaje lokalne, sztuka kościelna i tradycje językowe. [20:23] : Kościół ma pomnażać dobro a nie szerzyć dewocje[20:23] : mistyczne ciało Chrystusa[20:23] : uczyć dobra[20:24] : zgromadzenie nasze w imieniu Boga[20:24] : no dla mnie[20:24] : "dewocja"... samo w sobie to określenie jest jak najbardziej pozytywne bo oznacza dosłownie pobożność. szerzenie pobożności to nic zdrożnego[20:24] : Dla mnie jest mistyczna rodzina (braci i sióstr) spotkających się Ojcem(nasza matka) [20:25] : właśnie przesadną pobożność[20:25] : devote to coś z pokorą ma wspólnego...[20:25] : ponoć...[20:25] : samo w sobie[20:25] : ale w sumie po co jesteście w Kościele?[20:25] : to chyba przesadna pobożność lub udawań [20:26] : Monman. ale spróbuj się wyzwolić z krytycyzmu, a spójrz na własne pojmowanie Kościoła..... [20:27] : Kościół jest na pewno bardzo potrzebny [20:27] : ale wiara tez ma szersze horyzonty niż tylko parafia...[20:27] : właśnie... po co Wam Kościół? [20:27] : ale trzeba uważać żeby nie był nad potrzebny[20:27] : paczka ... Kościół to Chrystus [20:27] : dla mnie to jak Dom.. ale w takim pozytywnym wymiarze.. jak moje Stado.. Miejsce gdzie możesz odpocząć.. Zjeść.. [20:27] : [20:28] : księdzu.. jak po co? bez Niego, to do Pana Boga już za nim bym nie trafiła... [20:28] : począwszy od wychowania a skończywszy na zbawieniu[20:28] : wladek no w mistycznym pojęciu.. ale po co mi się męczyć z tymi, których czasami trudno znieść.. którzy może wcale nie wiedzą po co "są" w Kościele? [20:29] : Kościół ma wskazywać i wskazuje drogę [20:29] : ale tez maja łaskę zbawienia[20:29] : paczka... a pamiętasz jak Jezus ukazał się Szawłowi: Szawle... dlaczego mnie prześladujesz [20:29] : Kościół jest jak barka ludzi, a co msze odpływamy kawałek dalej[20:29] : i co wtedy[20:29] : a przecież on prześladował ludzi, chrześcijan[20:29] : ale ma też uczyć życia tu na ziemi w sensie ekonomicznym wg mnie [20:30] : i tu Jezus powiedział, ze Kościół to On sam[20:30] : a tego nie uczy[20:30] : Kościół potrzebny jest żebyśmy byli silniejsi...daje nam np. sakramenty[20:30] : wladek no... ale chrześcijaństwo to też szerokie pojęcie:)[20:30] : widzicie, jednak w Kościele można znaleźć coś co jest nam naprawdę potrzebne [20:30] : karo czyli tak egoistycznie mam go potraktować? [20:30] : jak egoistycznie? [20:31] : wystarczy tylko popatrzeć tak od środka własnego serca
Ostatnio dodane Ostatnio komentowane Tagi Czym jest dla mnie wiara? Zacznijmy od tego czym jest wiara. Każdy człowiek inaczej interpretuje to pojecie. Dla mnie wiara to przekonanie o czymś. Wiele osób uważa ze wiarę przyjęcie istnienia jakiejś siły wyższej, autorytetu, któremu należy się podporządkować. Tak właśnie jest w chrześcijaństwie. Wierni wierzą w istnienie Boga, który wszystko stworzył i wszystkim rządzi. Ja osobiście jestem katoliczką i wierzą w Boga. Wierzę w to że istnieje, że czyni cuda, że umarł za nasze grzechy i że dla nas zmartwychwstał. Wierzę również w życie pozagrobowe, niebo, piekło, pismo święte i wspólnotę kościoła. Jednak mam pewne wątpliwości co do instytucji kościoła. Mają na to wpływ wydarzenia w Kościele z ostatnich lat. Również niewierzący rówieśnicy przyczyniają się do podważenia jej. Tak więc wiara jest ważna w moim życiu. Bez wiary człowiek jest zdany na siebie. Myślę, że gdyby nie Bóg było by mi dużo trudniej w życiu, gdyż nie miała bym podpory duchowej, która jest dla mnie bardzo ważna. Komentarze (Komentować może tylko zalogowany użytkownik, który wykonał rejestrację pełną.)Brak komentarzy. Może warto dodać swój ...
czym jest dla mnie wiara